top of page

Mops, a Buldog Francuski: dwa różne światy neurologiczne. Dlaczego rasy płaskopyskie nie chorują tak samo?


Kiedy na spacerze spotykają się właściciele mopsów i buldogów francuskich, często wymieniają się podobnymi doświadczeniami. Mają ze sobą wiele wspólnego: głośne sapanie, bezgraniczną miłość do kanapy i ten uroczy, spłaszczony pyszczek (brachycefalię). Z tego powodu bardzo często wrzucamy te rasy do jednego medycznego worka, zakładając, że skoro mają zbliżoną budowę, to ich problemy zdrowotne – w tym te związane z kręgosłupem – wyglądają dokładnie tak samo.

Współczesna neurologia weterynaryjna brutalnie jednak obala ten mit! Jeśli chodzi o kręgosłup, mops i buldog francuski to dwa zupełnie inne światy. Zrozumienie tych różnic to klucz do uratowania sprawności Twojego psa.


Buldog Francuski: Kręgosłup wiecznie napięty (Nagły ból i paraliż)


U „francuzów” problemy z kręgosłupem to najczęściej błyskawiczny dramat. Badania i statystyki kliniczne nie pozostawiają złudzeń: u 62,0% pacjentów tej rasy objawy neurologiczne powstają nagle i bardzo ostro.

Zdecydowanie dominuje u nich ostra ekstruzja krążka międzykręgowego (IVDE), która odpowiada aż za 84,3% wszystkich diagnoz. Co te skomplikowane terminy oznaczają w praktyce? Dysk (amortyzator między kręgami) nie psuje się powoli – on gwałtownie pęka, a jego twarda zawartość z dużą siłą uderza prosto w delikatny rdzeń kręgowy.

To uderzenie przypomina uderzenie pioruna. Wczoraj Twój buldog z radością skakał za piłką na trawniku, a dziś rano nagle piszczy przy próbie wejścia na kanapę, sztywnieje, ma twardy jak deska brzuch, a w najgorszym scenariuszu – traci władzę w tylnych łapach z dnia na dzień.


Mops: Cichy i powolny złodziej sprawności (Przewlekłe niedowłady)


A jak wyglądają problemy neurologiczne u mopsów? Zupełnie inaczej. U mopsów przeważa powolny, przewlekły rozwój choroby – dotyczy to aż 74,5% przypadków! U tej rasy rzadko mamy do czynienia z nagłym atakiem bólu i paraliżem z minuty na minutę. Zamiast tego proces niszczenia kręgosłupa i ucisku na rdzeń postępuje bardzo podstępnie, tygodniami, a nawet miesiącami. Właściciel mopsa zazwyczaj na początku nie widzi bólu, lecz subtelne zmiany w sposobie poruszania się psa:

  • Mops zaczyna szybciej się męczyć na spacerach.

  • Słychać charakterystyczne „szuranie” – pies zaczyna delikatnie powłóczyć tylnymi łapkami, zdzierając pazurki.

  • Traci pewność siebie na śliskich panelach, jego krok staje się chwiejny, a tylne łapki mogą się krzyżować.

U mopsa układ nerwowy odmawia posłuszeństwa powoli, dlatego właściciele często mylnie zrzucają te objawy po prostu na "starość" swojego pupila.


Genetyczna tykająca bomba: Dlaczego dyski pękają tak szybko?


Skąd u buldogów tak gwałtowne i destrukcyjne ataki? Odpowiedź kryje się w ich DNA. Buldogi francuskie są obciążone mutacją retrogenu FGF4 (na chromosomie 12), która odpowiada za ich krótkie łapki (chondrodystrofię). (u mopsów też możę występować ta mutacja ale dużo rzadziej). Niestety, ta sama mutacja powoduje przedwczesne wapnienie i twardnienie krążków międzykręgowych w bardzo młodym wieku. Zmutowany dysk staje się kruchą masą, gotową rozerwać się przy najmniejszym wstrząsie biomechanicznym. Ryzyko wystąpienia u nich dyskopatii jest ponad 51 razy wyższe niż u psów bez tej mutacji.  

Co gorsza, buldogi mają również zmutowany gen DVL2, odpowiedzialny za wrodzone deformacje kręgów (tzw. półkręgi czy kręgi klinowate), bardzo przypominające ludzką chorobę genetyczną – zespół Robinowa. Aż 48% zidentyfikowanych form wad kręgów u tej rasy to właśnie niebezpieczne kręgi klinowate. Powoduje to nienaturalne wygięcia kręgosłupa (kifozę), które dodatkowo drastycznie przeciążają i tak już osłabione dyski.  


Uwaga na odcinek szyjny: Nietypowe objawy i polipatologie


Oprócz problemów z odcinkiem piersiowo-lędźwiowym, kręgosłup szyjny "francuza" to równie niebezpieczny obszar. Przepuklina w szyi występuje w niemal 67% przypadków schorzeń tego odcinka, jednak jej objawy bywają bardzo mylące. U około 83% pacjentów jedynym lub dominującym sygnałem był potężny ból szyi (hiperestezja). Ponad 62% z nich nie miało początkowo żadnych widocznych problemów z poruszaniem się!  

Co jeszcze bardziej zaskakujące, u około jednej trzeciej buldogów z objawami szyjnymi diagnozuje się tzw. polipatologie, czyli współistnienie dwóch lub nawet trzech różnych chorób neurologicznych jednocześnie. Bardzo często przepuklina dysku występuje w duecie z bolesnym przerostowym zapaleniem zwojów nerwowych (C2-IHGN). Dlatego zwykłe zdjęcie RTG to stanowczo za mało – do postawienia trafnej diagnozy i opracowania planu pomocy niezbędny jest rezonans magnetyczny (MRI) o wysokiej rozdzielczości.  


Nadzieja zamiast skalpela: Przełom w podejściu do paraliżu


Diagnoza paraliżu po wypadnięciu dysku to dla wielu właścicieli wyrok oznaczający niezwykle kosztowną i ryzykowną operację. Najnowsze badania pokazują jednak ogromny przełom w medycynie weterynaryjnej. Okazuje się, że rygorystyczne postępowanie zachowawcze (obejmujące ścisły odpoczynek, odpowiednią analgezję i bezpieczną rehabilitację) może przynieść spektakularne efekty. U sparaliżowanych psów z zachowanym czuciem bólu głębokiego, postępowanie bezoperacyjne zakończyło się powrotem do chodzenia aż w 96% przypadków, co daje wyniki zbliżone do inwazyjnej neurochirurgii!  

Co więcej, nowością na światowym horyzoncie jest mało inwazyjna metoda iniekcji enzymu (chondroitynazy ABC) bezpośrednio do zdegenerowanego dysku. Enzym ten rozpuszcza materiał uciskający rdzeń kręgowy, a wstępne badania wykazały pełen powrót do chodzenia u 95% pacjentów z ostrym porażeniem. To ogromna szansa dla buldożków, dla których narkoza (ze względu na problemy oddechowe BOAS) jest wyjątkowo ryzykowna.  

I tu mamy świetną wiadomość:

w pijawkach lekarskich jest podobny do tego enzym: kolagenaza.

Zarówno chondroitynaza ABC (nowoczesny enzym testowany w iniekcjach do dysku), jak i kolagenaza (naturalnie zawarta w ślinie pijawki medycznej) należą do grupy enzymów degradujących strukturę tkanek. Ich zadaniem jest "rozpuszczenie" tego, co uciska nerwy i wywołuje ból.

  1. Jak działa Chondroitynaza ABC? Ten enzym celuje w siarczan chondroityny, czyli główny składnik budulcowy "galaretki" wewnątrz dysku międzykręgowego. Kiedy dysk pęka i wylewa się na rdzeń, podana igłą chondroitynaza dosłownie "trawi" i rozpuszcza ten wypadnięty materiał, mechanicznie znosząc ucisk.

  2. Jak działa Kolagenaza z pijawki? Kolagenaza to enzym, który ma za zadanie rozbijać i trawić zdegenerowany kolagen. Kiedy kręgosłup psa jest w stanie zapalnym po ataku dyskopatii, wokół chorego miejsca tworzy się potężny obrzęk i mikrozrosty kolagenowe. Przystawiona w okolicy kręgosłupa pijawka wpuszcza kolagenazę, która rozpuszcza te patologiczne zrosty.


Dlaczego kolagenaza od pijawek to "zewnętrzna dekompresja"?


Chociaż pijawka nie wstrzykuje swoich enzymów bezpośrednio do wnętrza kręgosłupa (jak robi to neurochirurg igłą z chondroitynazą), ma do dyspozycji inny genialny mechanizm: hialuronidazę. To kolejny enzym w ślinie pijawki, nazywany "czynnikiem rozprzestrzeniania". Hialuronidaza drastycznie zwiększa przepuszczalność skóry i tkanek, sprawiając, że kolagenaza i substancje przeciwzapalne przenikają niezwykle głęboko – wprost w okolice obrzękniętych korzeni nerwowych i napiętych mięśni przykręgosłupowych.


Bądź o krok przed problemem


Dlaczego ta wiedza jest tak ważna? Ponieważ u buldoga musisz reagować błyskawicznie na każdy, nawet najmniejszy sygnał bólu (wygięty grzbiet, pisk, drżenia). Z kolei u mopsa musisz być bacznym obserwatorem i nie ignorować drobnych zmian w jego chodzie.


W naszym gabinecie wyznajemy zasadę, że najlepszą terapią jest świadoma prewencja. Nie czekaj, aż Twój pies zacznie cierpieć. Zapraszamy na regularne wizyty kontrolne "zdrowego" psa, które warto przeprowadzać co kilka miesięcy. Podczas takiego spotkania wykonujemy precyzyjne badanie neurologiczne i ortopedyczne. Pozwala nam to wychwycić pierwsze, niewidoczne gołym okiem symptomy i ukryte napięcia powięziowe.


Jeśli jednak problem już się pojawił – niezależnie, czy jest to ostra dyskopatia buldoga, czy przewlekłe osłabienie mopsa – wiemy, jak mądrze i bezpiecznie współpracować z takimi pacjentami. Wykorzystując akupunkturę, bezstresową laseropunkturę oraz techniki pracy manualnej, stymulujemy układ nerwowy do regeneracji i wyciszamy ból. Dodatkowo w takich stanach wprowadzamy pijawki lekarskie (hirudoterapię), dzięki którym skutecznie odbarczamy rdzeń kręgowy (zmniejszając obrzęki i krwiaki), działając jednocześnie silnie przeciwzapalnie oraz przeciwbólowo bezpośrednio w miejscu ucisku.


Zadbaj o kręgosłup swojego płaskopyskiego przyjaciela, zanim ten odmówi posłuszeństwa.

 
 
 

Komentarze


Opinie o nas
bottom of page